Parafia Ewangelicko-Augsburska Apostołów Piotra i Pawła 

 

banner_BIEG.jpg

Aktualności

Reformacja wciąż trwa

Marcin Luter nie chciał dzielić chrześcijaństwa, zakładać nowego Kościoła

Narodziny protestantyzmu miały wpływ nie tylko na zmiany w chrześcijaństwie, ale i na kształtowanie społeczeństw, przemiany w przemyśle, nauce, kulturze czy muzyce.

Rozmowa Łukasza Lubańskiego z ks. bp. Jerzym Samcem, biskupem Kościoła ewangelicko-augsburskiego, prezesem Polskiej Rady Ekumenicznej - fragmenty.

Trzeba by przeprowadzić symulację wszystkiego, co się zmieniło pod wpływem wystąpienia Lutra i kolejnych reformatorów. Zmiana zaszła przede wszystkim w rozumieniu teologii. Marcin Luter poszukiwał drogi zbawienia. W Liście do Rzymian odkrył łaskawego Boga, który daje zbawienie za darmo, z łaski. Zrozumiał, czym jest zbawienie i że najważniejsza jest wiara w Boga. Oznacza to, że każdy musi uwierzyć indywidualnie, że wiara jest sprawą osobistą. Reformacja dała nam narzędzia poznawania Boga.

Luter nie chciał dzielić chrześcijaństwa, zakładać nowego Kościoła. Chciał zachęcić teologów do dyskusji na temat praktykowanego wówczas odkupowania grzechów za pieniądze. Kościół zbierał wówczas fundusze na budowę bazyliki św. Piotra, biskupi niemieccy mieli też różne zobowiązania, długi, które musieli spłacić. Być może, gdyby nie przykładano takiej wagi do pieniędzy i skupiono się wyłącznie na teologii, to reforma poszłaby w zupełnie innym kierunku.

Powinniśmy się zresztą skupiać na tym, co nas łączy. Przecież jesteśmy jednym Kościołem chrześcijańskim Jezusa Chrystusa, mamy tego samego Zbawiciela, będziemy w tym samym Niebie. Koncentrujmy się na tym, że jesteśmy chrześcijanami, nie na różnicach. Obecnie na świecie wielu chrześcijan jest mordowanych za swoją wiarę. W tej sytuacji nie ma znaczenia, czy jesteśmy katolikami, ewangelikami, czy koptami.

zob. cała rozmowa: >>>

Od Redakcji

13. maja

Pod wrażeniem dzisiejszego kazania ... 

W ubiegłym miesiącu namawiałem do spisywania wspomnień (19. kwietnia), namawiałem i nadal namawiam. Bo wraz z bezwiedną ucieczką wspomnień z pamięci, wraz z odchodzeniem tych, którzy pamiętają, znika nasza historia. Ta ukryta pod codziennością historia każdego z nas - czy każdego z naszych bliskich, ale też histora kiedyś nam przekazana. Może nawet, w zaufaniu, powierzona. A te wspomnienia to wszystko co z nas tworzy społeczność. 

Więcej…