Parafia Ewangelicko-Augsburska Apostołów Piotra i Pawła 

 

wydarzenia bieżące

Ewangelia uczy kochać bliźnich

Biskup diecezji mazurskiej o wydarzeniach w Białymstoku

Po pełnych przemocy wydarzeniach, które miały miejsce podczas białostockiego marszu równości, głos zabrał ks. bp Paweł Hause z kościoła luterańskiego - Jeśli nie bierzemy w obronę słabszych, to znaczy, że jako kościół zawiedliśmy - ocenia. ...

– Jeśli nie bierzemy w obronę słabszych, to znaczy, że jako kościół zawiedliśmy. Chrystus staje po stronie znajdujących się na marginesie, wykluczonych. Żądnym krwi i osądów, obrońcom moralności mówi: kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem – czytamy dalej w stanowisku biskupa.

– Współczuję także tym, którzy dopuścili się czynów przeciwko tym osobom z marszu równości. Myślę, że potrzeba edukacji i katechezy na temat nie stosowania przemocy. Na temat tolerancji. Wyrażania poglądów i przekonań bez uciekania się do takich form wyrazu, które nie przystoją chrześcijanom i nie są dla mnie wyrazem patriotyzmu – tak kończy swoje stanowisko ks. bp Paweł Hause.

Iwona Görke, 
Biskup z Mazur o wydarzeniach w Białymstoku
GW 25 VII 2019

Stanowisko Księdza Biskupa Pawła Hause.

Nie wolno nikogo wyszydzać, opluwać, czy stosować innego rodzaju przemocy.

Szacunek należny jest każdemu człowiekowi. Każdy ma swoją godność i należy respektować czyjąś nietykalność, nawet jeśli jego poglądy, zachowanie czy orientacja są odmienne niż zachowania większości.

Czasem słychać głosy, że osoby z kręgu LGBT należy leczyć. Nie wiem? Na pewno jednak należy leczyć chory patriotyzm, jeżeli jest chory. Tzw obrońcom wiary przypominać o tym, że obrona wiary nie powinna być mylona z inkwizycją, czy jakimś ku klux klanem.

Nie można również w imię obrony wartości chrześcijańskich bić innych po głowie.

Jeśli nie bierzemy w obronę słabszych, to znaczy, że jako kościół zawiedliśmy. Chrystus staje po stronie znajdujących się na marginesie, wykluczonych. Żądnym krwi i osądów, obrońcom moralności mówi: kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.

Sprzeciwiamy się agresji i stosowaniu przemocy ponieważ mamy wyraźny nakaz w Ewangelii, która uczy nas tego, że mamy kochać bliźnich. Dotyczy to także miłości wobec nieprzyjaciół, o czym nauczał Jezus w kazaniu na górze. A także wtedy, gdy został ukrzyżowany.

Wydarzenia białostockie, a szczególnie ataki na grupy o odmiennej orientacji, nie przynoszą nam chluby w Europie i w świecie.

Nie chodzi też tylko o zmarginalizowanie problemu do grupy najbardziej agresywnych przestępców. Tak to zresztą w niektórych mediach jest przedstawiane. Chodzi o to, że agresja nie wzięła się przypadkiem i znikąd. Winą należy obarczyć przyzwolenie społeczne na takie haniebne zachowanie. Natomiast milczenie niektórych już po tych wydarzeniach można nazwać koniunkturalnym.

Dlatego tym bardziej nie powinniśmy milczeć już po. Jeśli nie potrafiliśmy zapobiec, to powinniśmy przynajmniej pomyśleć o przyszłości.

Stajemy wobec wielu wyzwań. Patrzymy na społeczeństwa zachodnie i nie wszystko nam się podoba.

Z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego, żeby piętnowano wśród nas np. homoseksualistów tak jak to dzieje się w Rosji.

Wcześniej odmienną orientację ukrywano, a mimo to, a może i dlatego spotykały te osoby przykre reperkusje. Można wskazać przykład choćby Oskara Wilda. Idąc dalej w czasach narodowego socjalizmu zamykano osoby homoseksualne, oznaczając je różowym trójkątem i zamykano w obozach koncentracyjnych. Taki znak, podobnie, choć z innych względów, jakim była gwiazda Dawida oznaczały wykluczonych, niechcianych. Nie zapominając przy tym, że prześladowano i skazywano na śmierć także ludzi kościoła, duchownych, którzy nie poprali partii nacjonalistycznej.

Ogromnie żal mi jest tych, którym wyrządzona została krzywda. Zapewniam o mojej modlitwie za tych, którzy ucierpieli podczas białostockiego marszu.

Współczuję także tym, którzy dopuścili się czynów przeciwko tym osobom z marszu równości. Myślę, że potrzeba edukacji i katechezy na temat nie stosowania przemocy. Na temat tolerancji. Wyrażania poglądów i przekonań bez uciekania się do takich form wyrazu, które nie przystoją chrześcijanom i nie są dla mnie wyrazem patriotyzmu.

zob. diec.mazurska.luteranie.pl