Parafia Ewangelicko-Augsburska Apostołów Piotra i Pawła 

 

wydarzenia bieżące

Tyszanie w Schaumburgu

... z pobytu u przyjaciół za Wielką Wodą

Organizatorzy naszych parafialnych wakacji dla dzieci zaprosili do siebie grupę zeszłorocznych wolontariuszy.

Relację zacznijmy od podróży. Nie dało się inaczej - do Stanów polecieli razem, samolotem. W czasie pobytu w Schaumburgu podróżowali różnie - zwykle busem.

relacja Igora Mendeli

Swoją relację muszę zacząć od słów wyjaśnienia. Za mało jest miejsca, aby opisać to, co zobaczyliśmy i jak wyglądała w całości nasza podróż za Ocean Atlantycki. Jeszcze ciężej jest opisać przeżycia i relacje, które tam powstały. Dnia 7 lipca grupa sześciu osób naszej młodzieży wyleciała z Warszawy do Stambułu, a następnego dnia ze Stambułu do Chicago.

Podróż, zarówno do Stanów Zjednoczonych, jak i powrotna, była bardzo męcząca. Przede wszystkim była jednak szczęśliwa. Naszymi punktami docelowymi były Schaumburg i Streamwood, znajdujące się kilkadziesiąt kilometrów od Chicago, gdzie zostaliśmy podjęci przez trzy rodziny, goszczące wcześniej w Polsce, z luterańskiej parafii św. Piotra w  Schaumburgu. 


Nasz program był bardzo napięty. Kilka dni poświęciliśmy na zwiedzanie Chicago, a w szczególności jego centrum z drapaczami chmur, Muzeum Sztuki i wiele innych atrakcji. Odwiedziliśmy również pobliskie Muzeum Motoryzacji z kultowymi amerykańskimi samochodami, a ponadto parki stanowe: Starved Rock z charakterystycznymi wodospadami i Indiana Dunes, czyli wydmy nad jeziorem Michigan.


Zwiedziliśmy także luterański uniwersytet Valparaiso w In
dianie, z jego imponującą Kaplicą Zmartwychwstania Pańskiego. Poza tym, spróbowaliśmy swoich sił w różnych rozrywkach, takich jak topgolf (odmiana golfa), kręglach. Strzelaliśmy również na strzelnicy.  


Wielkie wrażenie zrobiła na nas parafia. Nie tylko jej wielkość (12 hektarów) czy ilość nabożeństw (cztery każdego tygodnia), ale przede wszystkim zaangażowanie ludzi, ich praca i misyjność.  Poza zwiedzaniem i rozrywką nasz czas wypełniły także niedzielne spotkania z młodszą i starszą młodzieżą parafialną, w czasie których mogliśmy pokrótce przedstawić nasze państwo, kościół i parafię. W czasie naszego pobytu dwukrotnie byliśmy na nabożeństwach w kościele św. Piotra w Schaumburgu i mieliśmy okazję doświadczyć zupełnie innych nabożeństw, tradycyjnego i współczesnego, jak i dwukrotnie podejść do Stołu Pańskiego. W kościele zostaliśmy bardzo ciepło przywitani przez wszystkich parafian, którzy po nabożeństwach witali się z nami i chętnie z nami rozmawiali.

Doświadczeniem szczególnym dla mnie było wspólne pakowanie posiłków dla dzieci w Kenii i jednocześnie przeżywanie dwudziestych pierwszych urodzin tego samego dnia.

 


W czasie naszej wycieczki odbyliśmy wiele niesamowitych rozmów, mogliśmy spróbować zarówno specjałów amerykańskiej i meksykańskiej kuchni, jak i tych mniej udanych posiłków. Przywieźliśmy ze sobą ubrania, perfumy, książki, słodycze i wiele innych rzeczy, ale co najważniejsze, przywieźliśmy doświadczenia, wiedzę, zrozumienie ludzi z drugiego końca świata, które z pewnością pomogą nam zmieniać nasze otoczenie w Polsce i działać dla dobra naszego państwa, regionu, miasta, szkoły czy pracy, rodziny i parafii.

Igor Mędela

  
przygotowała Sylwia Adamus
zdjęcia: uczestnicy wyjazdu

zob. też: Jak spędzamy wakacje