Parafia Ewangelicko-Augsburska Apostołów Piotra i Pawła 

 

wydarzenia bieżące

Tak było ...

To już po raz siódmy ...

To już siódmy Bieg Charytatywny Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego. Przez pięć lat odbywał się on w Tychach wokół Jeziora Paprocańskiego. Była to wspaniała impreza, która zrzeszała parafian, biegaczy, rodziny chorych. Byliśmy skupieniu na zebraniu pieniędzy dla chorych dzieci, ale też na wysiłku fizycznym, współzawodnictwie w dwóch kategoriach: w biegach i marszu nordic walking. Lubiliśmy te biegi, bo były one wyjściem naszej parafii w przestrzeń publiczną. Dawały możliwość na miłe spędzenie czasu w innej, niż kościelnej rzeczywistości. Braliśmy udział rodzinne, z małymi dziećmi w wózkach, na rowerkach, z psami. zapraszaliśmy sąsiadów i znajomych. Celem tych biegów było nie tylko zebranie pieniędzy, ale też bycie ze sobą, z chorymi dziećmi i ich rodzinami.

Pandemia sprawiła, że od dwóch lat nie możemy zorganizować biegu stacjonarnie. Szósta i siódma edycja tego biegu zorganizowana była w wersji online. Chętni zapisują się na liście startowej, wpłacają wpisowe i wybierają miejsce w którym chcą biegnąć, w określonych ramach czasowych, wyznaczonych przez organizatora. W tym roku współzawodnictwo przebiegało w dwóch kategoriach: Najdłuższy Dystans (wynik musiał być potwierdzony skanem z aplikacji biegowej) oraz Najciekawsze Zdjęcie z Biegu z Pomarańczową Wstążką, która jest symbolem walki z SM. osobiście ucieszyłam się, że tegoroczny Bieg dedykowany jest ks. Dawidowi Baronowi, który choruje na Stwardnienie Rozsiane. Znam, go osobiście, był uczestnikiem kolonii diecezjalnych w Warszowicach, które prowadziłam w latach osiemdziesiatych. Później spotykaliśmy sie na finałach konkursu Sola Scriptura w Bielsku, gdy przywoził dzieciaki z Krakowa. Pamiętam jeden rok, kiedy krakowska katechetka powiedziała mi, że rodzice nie zgodzili sie by ksiądz Dawid woził ich dzieci. Zaczął sie wtedy dla niego bardzo trudny okres. Choroba dawała się coraz bardziej mu w znaki. Byłam wstrząśnięta tą informacją, bo widziałam bardzo młodego człowieka, którym zaczyna rządzic choroba.

SM - Stwardnienie Rozsiane, to choroba centralnego układu nerwowego. Jest nieuleczalna, atakuje młodych, w pełni sił ludzi, najczęściej między 20, a 40 rokiem życia. choroba ta atakuje w postaci rzutów, które początkowo trwają ok. 24 godzin, potem ustępują i chory jest w fazie remisji.

Objawami są: uczucie zmęczenia, problemy z koordynacją ruchów, chodzeniem, trudności z koncentracją, zapominanie, problemy z utrzymaniem logicznego myślenia, zaburzenie widzenia. Niestety choroba postępuje i rzuty są coraz częstsze i dłuższe, a okres remisji coraz krótszy.

Można się zastanawiać czy Biegi Charytatywne w wersji online mają w ogóle sens, bo nie są juz one dla naszej parafii wspaniałą imprezą łącząca różnych ludzi, nie są wiosennym sportowym świętem. Uważam jednak, że ten sposób przeprowadzenia niesie też wiele pozytywów.

  • Znów zbieramy pieniądze dla kogoś potrzebującego. Przeznaczy je na leki i rehabilitację.
  • W biegu mogą brać udział ludzie z całego kraju i spoza jego granic.
  • Promując pomarańczową wstążkę, jako symbol walki z SM zwracamy uwagę ludziom, że wśród nas są młodzi ludzie, którzy walczą z tą podstępną chorobą.
  • Uczestnictwo w tym biegu, to wyjście poza strefę własnego komfortu, to spojrzenie na drugiego człowieka i zauważenie jego problemów. Jest realizacją pawłowego napomnienia zapisanego w Liście do Galacjan 6,10 : Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary.

W różny sposób uczestnicy angażowali sie w tym biegu. Wielu starało pokonać się najdłuższy dystans, inni robili sobie zdjęcie z pomarańczową wstążka, część osób wpłacało pieniądze na specjalnie założone w tym celu konto zrzutka.pl. Dla miłośników militariów była aukcja, która przyniosła zupełnie spory dochód. Młodzież z parafii Pszczyna, z której pochodził ks. Dawid zorganizowała specjalną sztafetę i uwieczniła to na filmie, Konfirmacyjna młodzież z rodzicami z Diecezji Mazurskiej zorganizowała marsz z pomarańczowymi wstążkami, później zebrała ofiarę pieniężną i dołożyła sie do ogólnej puli pieniędzy. Zapisywały całe rodziny, także osoby, dla których w poprzednich latach biegliśmy. Również wielu naszych parafian zapisując sie na listę powiększyło kwotę zbiórki.

Tak, jak ogłosił ks. Marcin Konieczny, organizator biegu z ramienia Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego zebraliśmy:

14 985,00 zł

Ta niemała kwota zebrana została, dzięki dobrej woli, szczerości, hojności wielu osób, którzy rozumieją, że Jezusowe Przykazanie o Miłości Bliźniego zobowiązuje. Pięknie sens tego biegu zawarł w swej wypowiedzi wielokrotny uczestnik Biegów Charytatywnych EDW ks. Dariusz Chwastek: „Samotny bieg to wyzwanie, czasem brakuje sił, kilkanaście km pokonanych z bólem kolana, ale to nic w porównaniu z osobami cierpiącymi na SM, dla nich często najmniejszy wysiłek jest bólem. Pomarańczowa wstążka symbolizuje solidarność z osobami chorymi na SM. Dziś bieg dla naszego kolegi w służbie, ks. Dawida Barona, ale też dla innych, żeby w swoim zmaganiu z bólem i przeciwnościami losu czuli, że mają na kogo liczyć, że nie są osamotnieni w swoim bólu i w swojej walce. Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy przyłączyli się do tej akcji. Dzięki dla wszystkich, którym nie jest obojętny los chorych i osamotnionych. Jesteśmy z wami."

KATEGORIA NAJDŁUŻSZY DYSTANS
I miejsce II miejsce III miejsce
49,25 km 43,28 km  30,06 km
Piotr Wieja   ks. Dariusz Chwastek  ks. Marcin Ratka-Matejko

 

ZDJĘCIE Z POMARAŃCZOWĄ WSTĄŻKĄ
 I niejsce II miejsce    III miejsce
 
Parafia w Pszzynie  Krystyna i Stanisław Boczarowie  Magdalena i Wiktoria  Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie
       

 

fragmenty planszy to linki do archiwów z poszczególnych lat
     
         
     
         
     
     oprac. M. Adamus